Już końcówkę listopada, a ja już nie mogę się doczekać najbliższego wypadu na wczasy
2. Jeszcze co prawda masa czasu do sierpnia, ale już dziś snuję plany, jak wykorzystam ten wspaniały okres. Być może wybiorę się w góry? Albo wybiorę się nad Bałtyk. W zasadzie wczasy nad morzem
1 to ulubiony model wykorzystywania wakacji. Ponadto nie odwiedziłem nad morzem już kilka ładnych lat. Lecz wciąż pozostaje problem, czy wykupić wczasy nad Bałtykiem czy wyjechać na jakąś egzotyczną wycieczkę. Pasowałoby zobaczyć w końcu jakieś ekskluzywne miejsca, przykładowo Costa Brava, Korfu czy inne, brzmiące równie egzotycznie. Moi przyjaciele od lat wyjeżdżają na wczasy w coraz to nowe miejsca w europie, za każdym razem przywożąc potem tony zdjęć. Nie można powiedzieć, zdjęcia są cudne, okolice na pewno godne zwiedzenia. Do tego wspomnienia godzinami opowiadane, na temat wymarzonej pogody i albumowych wręcz okolic. Ale dla mnie bałtyckie morze posiada niepowtarzalny klimat. Nieopisaną prostotę i surowość pejzażu. Dodatkowo smak ledwie co usmażonego dorsza. Żadna wymyślna ryba nie da rady przebić domowych potraw, które przywodzą mi na myśl beztroskie czasy dzieciństwa, kiedy to wspólnie z rodziną wyjeżdżaliśmy co roku na wczasy do tego samego surowego wypoczynkowego ośrodka, reliktu ówczesnych molochów państwowych. Teraz propozycja jest na szczęście o wiele szersza. Co roku przybywa nowych, dobrze wyposażonych ośrodków wypoczynkowych, natomiast prywatne kwatery oferują naprawdę wysoki poziom. Wybór miejsc wypoczynkowych jest większy, a obiekty przeganiają się w proponowaniu wypoczywającym kolejnych wrażeń. Można udać się w kilkudniowy rejs do Szwecji statkiem, albo połowić dorsze na kutrze rybackim, albo obejrzeć panoramę okolicy z morskiej latarni, wreszcie możemy uczyć się nurkowania w wodach przybrzeżnych naszego morza. Ale ta ostatnia oferta nie wygląda zbyt ciekawie z uwagi na rodzaj widoków. Tak czy owak, wczasy nad polskim morzem zostały ostatecznie postanowione. Teraz czas pomyśleć nad miejscem pobytu. Jednak to będzie temat do osobnych rozważań.